Koszt ogrzewania wielkich hal może wielokrotnie przewyższać koszt ogrzewania zwykłego domku. Ogrzewanie niewielkiego domu bądź małego biura nie stanowi problemu. Zazwyczaj w miejscu nie mającym żadnej instalacji ogrzewającej wystarczy zwykły piecyk elektryczny. Natomiast ogrzanie dużej hali to całkowicie inna skala. Zwłaszcza w pomieszczeniach mierzących wzwyż kilka, kilkanaście metrów, sprawa jest dosyć skomplikowana. Wiadomo, że ciepłe powietrze jest lżejsze od zimnego i ma tendencję „uciekać” do góry. Przez to w wysokich pomieszczeniach bywa zimno, nawet pomimo załączonych grzejnik 1ów. Problem taki w szczególnym stopniu dotyczy miejsc pracy – hal fabrycznych, marketów, w których pracownicy przebywają osiem, a czasem nawet więcej godzin. W wielu takich miejscach muszą również pozostawać na jednym stanowisku pracy poprzez znacząca większość czasu.
Rozwiązanie problemu ogrzewania dużych pomieszczeń nie jest proste, jednakże nie jest niewykonalne. Najlepszym sposobem, ażeby mieć zapewnienie że ciepłe powietrze, w każdym momencie będzie się znajdowało na dole pomieszczenia są grzejniki podłogowe. W starych budowlach, na przykład. w dużych kościołach, wykorzystuje się też ogrzewanie z poniższych kondygnacji poprzez kraty zamieszczone w podłodze. W ten sposób używając naturalną tendencję ciepłego powietrza żeby uciekało do góry. Jeden poważny problem takiego rozwiązania stanowią koszty. Ciepłe powietrze w końcu leci ku sufitowi, a zatem moc grzewcza jaką wykorzystujemy musi podołać tak na prawdę ogromnej powierzchni. Pewnym wyjściem jest w tym przypadku jest wprowadzenie takiej cyrkulacji, która zagwarantuje powrót ogrzanego powietrza na dół w sposób mechaniczny. Ale nie jest to łatwe zadanie i w ogromnym stopniu uzależniony jest od architekta budynku. Jeżeli mamy do czynienia ze starą budowlą jak kościół czy pałac, może to się okazać nie do zrobienia. Innym dobrym wyjściem jest nadmuchiwanie ogrzanego powietrza z góry. Jednak jeżeli już urządzenia nie zostaną osadzone w odpowiednich miejscach może się to okazać daremne. Powietrze zacznie uciekać na boki, a dół i tak pozostanie zimny.